niedziela, 29 marca 2015

29.03.2015 Jajcarnia

Jajcania 2015 tradycyjne otwarcie sezonu tylko, że w tym roku pogoda trochę nie dopisała, a i zorganizowane też inaczej niż do tej pory. Wygnali Nas na drugą stronę jeziora, a na otwartej przestrzeni wiało...

niedziela, 21 września 2014

niedziela, 14 września 2014

13.09.2014 na Hel

Mariusz namówił mnie na wycieczkę kierunek Hel. Pierwsza jazda na nowej oponie i z nowymi klockami. Początek dość spokojnie, a końcówka już normalna jazda o niebo lepiej niż na starej, zobaczymy jak będzie podczas jazdy w deszczu bo ten co nas spotkał to trochę za mało by ocenić oponę.






06.09.2014 V Motoparty Crusader Rider

To już Piąte Motoparty naszego klubu co roku jest lepiej, aż się nie mogę doczekać następnego





czwartek, 21 sierpnia 2014

Dzień siedemnasty... Szczecin

585 km O poranku śniadanie, montaż ładowanego przez noc akumulatora i w drogę. Pierwsze tankowanie i przeżyłem szok do 12 litrowego zbiornika wlałem 11,94 litra paliwa, czyli szybka jazda autostradowa pochłania zdecydowanie więcej benzyny :-) Kolejne tankowanie po 220 km i Mudlunek załatwiła 2 h doładowanie akumulatora. W sumie jak to dobrze, że zabrałem ze sobą prostownik... Kolejne 220 km i dotarliśmy do Szczecina. Bagaże do domu, a motocykle do garażu i znów niespodzianka nie udało się odpalić, powód za mało prądu, ale wystarczyło na to by odpalić na pych. Mudlunek spisała się w roli pchającej rewelacyjnie :-) W garażu ponowne ładowanie, bo w niedzielę przede mną ostatnie 363 km...

środa, 20 sierpnia 2014

Dzień szesnasty... Norymberga

315 km Diagnoza w warsztacie padł alternator :-( Po całodniowym ładowaniu akumulatora ruszyliśmy w drogę... i udało się dojechaliśmy do Norymbergi. Na miejscu ponowne podłączenie akumulatora do prądu, niech zbiera siły na jutro. Szybka kolacja i nocne zwiedzanie miasta. Norymberga jest przepiękna. Pomimo bombardowania przez aliantów udało się odbudować całą starówkę, kamień po kamieniu... Naprawdę warto zobaczyć.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Dzień piętnasty... Awaria :-(

302 km W drodze padło mi ładowanie i jesteśmy uziemieni w Salzburgu. Podobno regulator napięcia ale diagnoza dopiero  jutro :-( Po kilku godzinnej walce z PZU przyjechała pomoc drogowa i zabrali motocykl do serwisu. Nam zapewniono nocleg w blisko usytuowanym hotelu **** chociaż noc zapowiadała się pod gołym niebem wszystko skończyło się dobrze... rano do serwisu i zobaczymy co będzie dalej...